poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Delfiny, rafa i ryżowe tarasy dwa.

Na Bali nie próżnowaliśmy. Codzień czekała na nas jakaś atrakcja. Wybraliśmy się obserwować delfiny, snorklowaliśmy (czy jakkolwiek się to pisze) nad rafą, oglądaliśmy tarasy ryżowe. Żeby obserwować delfiny wybraliśmy się o świcie łupiną w głąb morza. Dopływamy na miejsce a tam 50 podobnych łupin w drewnie wystruganych, a delfina ani jednego. Rafa okazała się nieco zniszczona przez połowy dynamitem, ale choć różnej maści rybek kolorowych nie brakowało. Za to tarasy ryżowe - mimo że bez tak złożonej 2 tysiącletniej historii - ładniejsze niż te na Filipinach.










1 komentarz:

  1. Czy nie jesteście już trochę zmęczeni podróżą? Mam takie nieśmiałe pytanie czy TY zawsze byłeś taki chudy?

    OdpowiedzUsuń