Poza tym jest tu mnóstwo dookoła różnych kolorowych ptaszków, żółwi, krokodyli, jaszczurów chodzących obok ciebie gdy leżysz w ogródku (większych nawet od tego pod prysznicem, takich długich na 1m przynajmniej), około 5 dziwnych wiewiórek na każdym drzewie, czy choćby - co wzbudziło nasze olbrzymie zaciekawienie- nietoperzy wielkości średniego psa wiszących na drzewie w centrum miasta. A więc, Kenia to może nie jest, ale jeśli chcecie po obcować ze zwierzątkami to Sri Lanka jest jak znalazł.
wtorek, 24 listopada 2009
Fauna i Flora na Sri Lance
Mimo, iż odpuściliśmy sobie tym razem odwiedziny w licznych turystycznych atrakcjach, którymi oprócz świątyń były również parki narodowe z licznymi ponoć zwierzętami (w śród których były ponoć plastikowe-wypchane krokodyle) to i tak udało nam się zobaczyć mnóstwo rozmaitych zwierząt. Nie mamy co do tego wątpliwości, że jest ich tu zdecydowanie więcej rozmaitych gatunków niż we wszystkich krajach w których do tej pory byliśmy. Piszę to nie z punktu widzenia zoologa tylko z punktu widzenia turysty który w każdym miejscu (niezależnie czy to środek miasta czy nie) potyka różne fascynujące zwierzątka. Pierwsze zderzenie z naturą nastąpiło pod prysznicem gdy nagle lubiący ciepłą wodę sporych rozmiarów jaszczur bezpardonowo wtargnął do mojej kabiny (nie jakiś tam mini gecko tylko spory zwierz). Ja z kolei szybko w tym samym czasie tą kabinę opuściłem, a jaszczura ostatni raz widziałem jak się chował za kiblem. Znaleźć go już potem niestety nie mogłem, podobnie jak i dziury do której by się mógł zmieścić.
Poza tym jest tu mnóstwo dookoła różnych kolorowych ptaszków, żółwi, krokodyli, jaszczurów chodzących obok ciebie gdy leżysz w ogródku (większych nawet od tego pod prysznicem, takich długich na 1m przynajmniej), około 5 dziwnych wiewiórek na każdym drzewie, czy choćby - co wzbudziło nasze olbrzymie zaciekawienie- nietoperzy wielkości średniego psa wiszących na drzewie w centrum miasta. A więc, Kenia to może nie jest, ale jeśli chcecie po obcować ze zwierzątkami to Sri Lanka jest jak znalazł.









Poza tym jest tu mnóstwo dookoła różnych kolorowych ptaszków, żółwi, krokodyli, jaszczurów chodzących obok ciebie gdy leżysz w ogródku (większych nawet od tego pod prysznicem, takich długich na 1m przynajmniej), około 5 dziwnych wiewiórek na każdym drzewie, czy choćby - co wzbudziło nasze olbrzymie zaciekawienie- nietoperzy wielkości średniego psa wiszących na drzewie w centrum miasta. A więc, Kenia to może nie jest, ale jeśli chcecie po obcować ze zwierzątkami to Sri Lanka jest jak znalazł.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz